Friday, 29 November 2019

Oninaki ★★★☆☆


Oninaki to wypuszczona w sierpniu gra JRPG pochodząca ze stosunkowo nowej firmy Tokyo RPG Factory, twórców gier i spółki zależnej Square Enix. Jest to kontynuacja dwóch poprzednich części, I Am Setsuna i Lost Sphear - które moim zdaniem były świetnymi i przyjemnymi grami. Te dwa tytuły to tradycyjne gry turowe z pewnymi dodatkowymi mechanizmami, które wprowadziły innowacje do starszych stylów i zapewniały znacznie ciekawszą rozgrywkę.

Oninaki jest całkowitym odejściem od przednich części, przechodząc zamiast tego bardziej do action RPG, podobnego do serii Ys i Diablo. Wcielamy się w Kagachi, Obserwatora, który porusza się między światem żywych, a Zaświatami (zasadniczo światem umarłych / podziemiem) i walczy, używając przywoływanych Demonów i ratując dusze Zagubionych.


Sama gra ma kilka niezłych pomysłów, a także naprawdę interesującą fabułę, która eksploruje tematy życia, śmierci i reinkarnacji trochę w stylu anime. Problem polega na tym, że pomimo tych niesamowitych idei twórcy tak naprawdę nie zrobili nic, aby wydać je w dobrej oprawie.

Pierwszym problemem, który zauważyłam, była walka - brakuje jej różnorodności, której potrzebuje, aby uczynić ją interesującą. Oczywiście pomysł przywoływania demonów, aby walczyły za ciebie w bitwie, brzmi super fajnie i pod tym względem istnieje różnorodność, ale w rzeczywistości duża część walki to tak naprawdę przyciskanie przycisków w kółko. Niektórym się to spodoba, ale brakuje tu wyzwania, jakie daje system walki bardziej skoncentrowany na strategii. Co więcej, walka staje się męcząca po wielu potyczkach z  wrogami, którzy mają wyjątkowo ciężki do pokonania (zwykle podczas walk z bossami) lub takich, którzy giną po jednym ataku. Przez chwilę to zabawne, ale szybko robi się nudne (nawet dla mnie, kiedy zwykle bardziej zwracam uwagę na fabułę).

Wracając do historii - jest to najsilniejszy punkt gry, jednak rozwój postaci nie jest już tak dobry, jak się spodziewałam. Nasz bohater jest głęboki i interesujący, ale wiele innych pobocznych postaci już taka nie jest, a niektóre z nich wydają się dość podobne. Jest wiele interakcji z duchami, co jest świetne, ale kiedy dotrzemy do połowy gry, zaczynają być jak słupy ogłoszeniowe z zadaniami, a nie prawdziwe postacie. Zadania są niezłe, ale zauważyłam, że większość była naprawdę skoncentrowana na walce - jeśli to lubicie, świetnie! Jednak w lochach i na powierzchni wyraźnie brakuje zagadek i myślę, że dodanie kilku z nich mogłoby naprawdę pomóc.

Jedną z rzeczy, które bardzo mi się podobały, były grafiki, które były bardzo minimalistyczne, podobnie jak w poprzednich gry z Tokyo RPG Factory. Niektórzy mogą tego nie lubić, ponieważ chcą czegoś nieco bardziej zróżnicowanego wizualnie, ale podobało mi się to z dwóch powodów - po pierwsze, są estetyczne, nawet bez dodatkowych ozdób, a po drugie, brak intensywności graficznej prowadzi do gry, która działa naprawdę dobrze i nie wymaga wiele od sprzętu. Po koszmarach w niektórych nowych grach FPS to było jak piękny sen!


Problem z Oninaki nie polega na tym, że to zła gra, bo tak nie jest. Ma wiele do poprawienia, ale także wiele do zaoferowania. Po prostu nigdzie się nie wyróżnia. Jest wyraźnie i z całego serca średniakiem. Doskonałe pomysły kryją się za powtarzalnymi i przyziemnymi scenariuszami walki, a chociaż fabuła jest interesująca, pod żadnym względem nie jest wyjątkowa (szczególnie w porównaniu z poprzednimi grami od tego studia). Może warto spróbować, ale dopiero gdy spadnie cena.

★★★☆☆
Hannah Read



Get your daily CeX at

Instagram Twitter YouTube Facebook
And now Snapchat!

Digg Technorati Delicious StumbleUpon Reddit BlinkList Furl Mixx Facebook Google Bookmark Yahoo
ma.gnolia squidoo newsvine live netscape tailrank mister-wong blogmarks slashdot spurl

No comments:

Post a comment