Showing posts with label ps4. Show all posts
Showing posts with label ps4. Show all posts

Thursday, 30 October 2025

Poradnik Zakupowy Gracza

Improved Page
Header
Chcesz wiedzieć jakie są najlepsze gry na Twoją ulubioną konsolę?
Szukasz pomysłu na prezent? Pomożemy!

Sprawdź Poradnik Zakupowy Gracza!
Digg Technorati Delicious StumbleUpon Reddit BlinkList Furl Mixx Facebook Google Bookmark Yahoo
ma.gnolia squidoo newsvine live netscape tailrank mister-wong blogmarks slashdot spurl

Friday, 10 April 2020

Top 10 Gier Wszechczasów na PS4



Jaka jest najlepsza gra na PS4? Trudne pytanie. Ta niesamowicie udana konsola jest na rynku od 2013 roku. Oznacza to, że miała dość dużo czasu na zbudowanie ogromnej biblioteki gier. Wybór najlepszej z najlepszych to raczej kwestia gustu - jednak 10 gier w tym artykule to tytuły, które zaskarbiły sobie uznanie graczy jak i recenzentów, więc na pewno są doskonałym pakietem startowym na PS4.

10. Bloodborne


Bloodborne to gra, która popchnie Cię do samych granic. Walka jest, nie przesadzając, wyczerpująca. Wysoki poziom trudności sprawia, że podczas gry umrzesz setki razy, jednak satysfakcja ze zwycięstwa wynagradza trudną drogę. Gdy ją ukończysz nie będziesz pamiętać trudów, a sukces, na który sam zapracowałeś oraz to znakomite uczucie towarzyszące osiągnięciu.


9. Shadow of the Colossus (2018)


Shadow of the Colossus to remake gry z 2005 roku, która nawet jak dzisiejsze czasy jest dość ambitna. To przygodówka-akcji, w której jedynym celem jest pokonanie olbrzymich bestii, czyli tytułowych kolosów.  To odświeżająco minimalistyczne podejście. Nie mamy nic poza mieczem, łukiem i koniem. 16 kolosów to jedyni przeciwnicy w ogromnym i pustym, zarazem pięknym świecie. To znakomicie odrestaurowany klasyk - doskonały prezent dla tych, którzy “grali już we wszystko”.


8. Uncharted 4: A Thief's End


Podsumowanie historii pyskatego poszukiwacza skarbów Nathana Drake'a było dobrym zakończeniem(przynajmniej na razie) historii jednej z największych ikon Sony. Gra zawiera doskonale przemyślane zagadki logiczne, szczegółowe projekty poziomów i wariacką wręcz ilość włożonych w jej historię w niej badań historycznych. Jest pełna pasji całego zespołu twórców. Nie trzeba się martwić, tym czy ktoś grał w poprzednie części, czy nie. Tytuł jest bardzo przystępny, nawet dla kogoś, kto nie zna serii.


7. Spider-man


Nikt nie spodziewał się, że gra oparta na istniejącej franczyzie stanie się jedną z najlepszych gier na PS4, jednak Spider-man przeszedł wszelkie oczekiwania. Ta wersja przygód Petera Parkera jest perłą w kolekcjach fanów. Doskonała, oryginalna fabuła, kinowa akcja i momenty wręcz wyciskające łzy. Gra jednocześnie pełna walki i absurdalnie zabawna, z prawie idealną kreacją Nowego Jorku - nie ma nic, co mogłoby się tu nie podobać.


6. The Last of Us Remastered


The Last Of Us to jedna z tych ponadczasowych gier, które zawsze trafiają prosto w serce. Niezapomniana historia Joela i Ellie w świecie spustoszonym przez apokalipsę zombie opowiedziana jest poprzez wciągającą i strategiczną survivalową grę akcji, która potrafi doprowadzić gracza na skraj emocji, podczas każdej konfrontacji. Trudniejsze tryby gry są szczególnie wymagające, ale jeszcze bardziej satysfakcjonujące.



5. Red Dead Redemption II


Red Dead Redemption 2 trafiło do nas po niewiarygodnie długim oczekiwaniu, ale warto było czekać. Najprościej mówiąc, jest to GTA z kowbojami (co samo w sobie jest już niezłą koncepcją), jednak idzie też znacznie dalej. Trudno jest znaleźć grę z piękniejszym i bardziej autentycznym otwartym światem - jest to tak wciągające doświadczenie, że spędzisz godziny na prostym załatwianiu spraw i zwykłych konnych przejażdżkach.


4. Sekiro: Shadows Die Twice


Opisanie przyjemności grania w gry takie jak Sekiro: Shadows Die Twice bez  brzmienia jak masochista to nie jest prosta sprawa. Walka jest wyczerpująca, ale nagrodą za wytrwałość i doskonalenie umiejętności jest bogata opowieść, cudowna oprawa graficzna oraz znakomite udźwiękowienie. Po długim treningu nic nie jest bardziej satysfakcjonujące niż perfekcyjne parowanie ciosów przeciwnika, dobry unik i zadanie ostatecznego cięcia powalającego wroga, który pokonał Cię kilkanaście razy.


3. Grand Theft Auto V


Chociaż technicznie rzecz biorąc jest to jeszcze część poprzedniej generacji konsol, GTA 5 jest nadal jedną z najlepszych gier na PS4. Opowieść podzielona między trzema postaciami mogła łatwo skończyć jako chaotyczna paplanina, ale tutaj to zdecydowanie jedna z największych zalet gry. To prawie idealna strzelanka trzecioosobowa, skupiona na walce i szybkich samochodach. Pamiętaj, że to GTA, więc trzeba spodziewać się motywów tylko dla dorosłych.


2. Wiedźmin 3: Dziki Gon


Bogata historia i postacie oraz piękny świat Wiedźmina 3 będą doceniane jeszcze przez wiele lat. To arcydzieło projektowania gier, jednak uwaga - walka jest o wiele bardziej taktyczna, niż się wydaje. Jeśli jesteś przyzwyczajony do wbiegania w tłum i rozwałki, to ta gra będzie dla Ciebie trudniejsza niż może się wydawać. Do tego ma również dwa ogromne DLC, które wielkością i poziomem rywalizują z innymi grami. Jest to pozycja absolutnie obowiązkowa.


1. God of War


Nowa odsłona klasycznej serii wydana w 2018 roku jest kontynuacją God of War III z 2010, jednak ton jest o tyle różny, że nie można dziwić się twórcom którzy, okrzyknęli tę część nową generacją, jednocześnie usuwając z tytułu jej numer w serii. Orgie zamienione na ojcostwo, a krwawe sceny przedstawione z niepodobną tej serii powagą. Ta doskonale utkana historia opowiedziana jest przez niemal bezbłędną rozgrywkę, co razem tworzy jedną z najlepszych obecnie dostępnych gier.


Digg Technorati Delicious StumbleUpon Reddit BlinkList Furl Mixx Facebook Google Bookmark Yahoo
ma.gnolia squidoo newsvine live netscape tailrank mister-wong blogmarks slashdot spurl

Tuesday, 29 August 2017

Berserk and the Band of the Hawk ★★★★☆


Wyciągnij formułę z Dynasty Warriors, delikatnie rozcieńcz trzema kropelkami przystępności, dodaj łyżkę mangi i anime, wymieszaj w garnku wypełnionym fabułą, następnie wsadź całość do pieca z elementami tortur i wypiekaj aż się zarumieni! Ta-da! Właśnie otrzymałeś ee, ciasto o znamienitej nazwie... Berserk and the Band of the Hawk.


Fabuły w grach na licencji zazwyczaj są mocno pocięte. Twórcy gier wyciągają zaledwie garstkę historii i przedstawiają ją często w mało zrozumiałej formie dla nowicjuszy, a przy okazji nie do końca satysfakcjonując fanów. Jednak w tym przypadku wybrano zaskakująco przyjemne, inne podejście. Choć naniesiono pewne zmiany to jednak fabuła trzyma się blisko tej znanej z kart mangi. Całość jednak nie porusza istotnych kwestii podczas samej rozgrywki, jedynie w scenkach przed i wieńczących daną misję. Na potrzeby gry twórcy przygotowali sporo dobrze dobranych przerywników filmowych prosto z anime - prezentując fabułę w ten sposób w jakiejś jednej trzeciej z wszystkich fabularnych scenek.

Zaprezentowana historia posiada fajną głębię, którą ciężką odczuć na samym początku przygody. Rozpoczyna się w formie dramatu historycznego (choć nieopartego na żadnych faktach historycznych) aby na końcu stać się nadprzyrodzonym horrorem. Miłość, zdrada, lojalność, żal, humor zarówno umyślny, jak i niezamierzony, chciwość, demony, opętane zwierzęta... Ta gra ma to wszystko, serio.

Sam gameplay opiera się głównie na zabijaniu. Na zabijaniu wielu istot. Sercem gry jest tak naprawdę seria Dynasty Warriors, dlatego tutaj wszystkie poziomy będą wypełnione ogromną armią przeciwników. Przelejesz w tej grze tyle krwi, że mógłbyś w niej utopić stado słoni. Z biegiem rozwoju fabuły będziesz odblokowywał nowe kombosy oraz umiejętności. Najistotniejsze jest to, że podstawowe ataki ograniczają się zaledwie do dwóch przycisków (z trzecim działającym jako broń dodatkowa o ograniczonym użyciu i często wątpliwej jakości). Nie ma też jakiś wyszukanych broni, ale te które są okazują się dziwnie przyciągające do ich użycia.

Ostatnim elementem wyróżniającym się w tej grze jest tryb Frenzy. Podczas wycinania w pień armii ludzi i potworów nabijasz wskaźnik, dzięki któremu po czasie może wejść na jeszcze większy poziom bohatera, posiadając potężniejszą moc. Będąc w tym trybie nabijasz kolejny wskaźnik po którego odpaleniu postać wykonuje potężny atak obszarowy (za wyjątkiem niektórych postaci, które zamiast tego przemieniają się w jeszcze mocniejsze machiny do zabijania). Takie rozwiązanie dodaje grze nieco taktyki, szczególnie na większych zakapiorów, z którymi nie chciałabyś się mierzyć nie posiadając tych super-mocy.

Będziesz miał możliwość odblokowania różnorodnych bohaterów (i kilka nowych kostiumów oraz umiejętności) podczas przechodzenia wątku fabularnego, jednak praktycznie każdy poziom najpierw będziesz musiał ukończyć w skórze głównego bohatera aby dopiero później móc sprawdzić pozostałe postacie. Adekwatnie każda nowo-odblokowana postać może zostać użyta w trybie "Endless Eclipse". Ten tryb nie opowiada żadnych historii z mangi, przypomina taki "survival", gdzie pokonujesz coraz to więcej przeciwników, starasz się nie zginąć i za to otrzymujesz nagrody. Ponieważ każda z postaci posiada swój własny poziom, który jest połączony z trybem fabularnym, a także dedykowany ekwipunek - powinieneś się zastanowić jaką postać warto podbić w statystykach (ja akurat nie używałem tego w ogóle aby nie miało to wpływu na główny wątek fabularny). 


Nie ma tutaj żadnej kontroli nad zmiennymi statystykami po podbiciu poziomu bohatera, dlatego przedmioty które masz wyekwipowane powinieneś co jakiś czas zmieniać aby wybrać faktycznie najlepsze. Często ciężko przewiedzieć jaki dany przedmiot będzie miał wpływ na statystyki postaci, ale tutaj faktycznie to co używasz ma spore znaczenie, możliwe że nie miałeś z czymś takim do czynienia w innych grach. A powinieneś z nich korzystać szczególnie jeżeli jesteś na tyle pozytywnie szurnięty, że zdecydujesz się mierzyć z tymi falami-Tsunami przeciwników na wyższych poziomach trudności. Z zaskakująco mroczną i dobrze opowiedzianą fabułą, z nieco rozciągniętą rozgrywką, Berserk and the Band of the Hawk mimo wszystko dobrze przywita fanów jak i nowicjuszy w temacie serii.

Z pewnością nie załączy Ci się tryb "Berserk" z niezadowolenia, jeżeli zdecydujesz się na zakup tej gry.

★★★★☆
Luke Kemp


Berserk and the Band of the Hawk at CeX


Get your daily CeX at


Digg Technorati Delicious StumbleUpon Reddit BlinkList Furl Mixx Facebook Google Bookmark Yahoo
ma.gnolia squidoo newsvine live netscape tailrank mister-wong blogmarks slashdot spurl

Thursday, 17 August 2017

Nioh ★★★★★


Gra taka jak Nioh po prostu musiała się w końcu ukazać. Aczkolwiek nie dlatego że świat czekał na taką grę. Nie, taka gra musiała powstać, ponieważ ktoś musiał wyrwać władzę absolutną From Software, twórcom takich gier jak Dak Souls czy Bloodborne, dotychczas tylko oni mieli monopol na ten styl gier.


No dobra, niby było Lords of the Fallen, ale tak czy owak, uważam że porażka tego tytułu wynika z próby zrobienia Dark Souls jeszcze raz. Niestety było to zrobione od nowa, aczkolwiek nie dodało zupełnie nic nowego do formuły, a rzeczy które żywcem zapożyczali ze znanej serii robili zwyczajnie gorzej.

I w tym momencie wchodzi Nioh, całe na biało. Odświeża on konwencję, dodając do niej wiele nowych możliwości gameplayowych, oraz zupełnie nowy klimat. Świat Dark Souls to typowy zachodni świat fantasy, ale przepuszczony przez azjatycki filtr, kroczyłeś rycerzem w ciężkiej zbroi walczysz dużym mieczem z ogromnym smokiem. Wymusza to specyficzną wolną i ociężałą rozgrywkę (ale to dobrze). Dla kontrastu Nioh to starożytna Japonia. Szybkie przebieranie nogami, machanie lekką kataną i walka z demonami (tutaj zwanymi Oni)

Różnice w rozgrywce są na tyle duże że obydwie gry że od dzisiaj obie gry będą na stałe współistniały na rynku i w świadomości graczy. Dlatego taka gra była potrzebna światu. W końcu coś stanowi konkurencję dla gier From Software, nie poprzez kopiowanie, a adaptację i ewolucję. To właśnie świadczy o sile Nioh, zapożyczenia z serii Souls są widoczne, ale różnice są na tyle duże że gra jest w stanie się obronić  swoją własną mechaniką.

Najciekawszą zmianą jest system zarządzania staminą. Oczywiście że obowiązek kontrolowania jej, nie jest niczym nowym, aczkolwiek cała rozgrywka Nioh kręci się wokół tego. Kiedy zużyjesz całą staminę, nie jesteś w stanie się ruszyć i jest to dokładnie tak okrutna mechanika jak Ci się wydaje. Aczkolwiek, to nie jedyna rzecz na którą cały czas musisz mieć oko. Jeśli zużyjesz całą staminę, pojawi się specjalny wskaźnik, wciśnij R1 w odpowiednim momencie, a pasek ten zapewni się staminą którą pozwoli Ci jeszcze chwilę powalczyć. O dziwo przeciwników dotyczą te same zasady. Ich stamina będzie się zużywała dokładnie tak samo jak twoja, i dokładnie tak samo będą mieli szansę na kontratak.

Poważnie, mechanika staminy, połączona z dynamiczną, intuicyjną walką są wystarczającymi powodami by zarekomendować tę grę. Nawet jeśli to Cię nie przekonuje, naprawdę warto obejrzeć niesamowite projekty poziomów (z masą skrótów i nieoczywistych powiązań do odkrycia). Architektura starożytnej Japonii, oraz jej specyficzna flora i fauna (japońskie kreatury to coś naprawdę niepowtarzalnego), ubrana w stylizowany, pełen kolorów styl graficzny.



Taka gra jak Nioh musiała się ukazać. Rzuca ona wyzwanie grom Souls-like i popycha ich mechanikę do przodu, From Software nie może już dłużej być bierne, a może dzięki temu że Nioh się ukazało i okazało się sukcesem nie potrzebujemy już Dark Souls?

★★★★★

Lewis Hill


Nioh at CeX


Get your daily CeX at


Digg Technorati Delicious StumbleUpon Reddit BlinkList Furl Mixx Facebook Google Bookmark Yahoo
ma.gnolia squidoo newsvine live netscape tailrank mister-wong blogmarks slashdot spurl

Tuesday, 4 July 2017

Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands ★★★☆☆


Nie da się zaprzeczyć, że Ghost Recon: Wildlands jest grą ogromną, i nikt nie mógłby powiedzieć, że przebił się przez główną kampanię w ciągu kilku godzin, jednak czasami mniej znaczy więcej i nie da się ukryć, że Ubisoft zyskałby dużo więcej, gdyby zdecydował się zatrudnić do pracy nad tym projektem troszkę boliwijskich lokalsów.


Mówiąc prosto z mostu - fabuła nie powala i Ameryki nie odkrywa. To sztampowa opowieść, w której amerykańska agencja odmawia udzielenia pomocy uciśnionym w ich walce z baronami narkotykowymi, do momentu, w którym nie ginie jeden z jej pracowników. Po tych wydarzeniach wszystko zmienia się w jedno wielkie poszukiwanie zemsty, której ostatecznym celem jest śmierć bossa kartelu Santa Blanca - El Sueno.

Co ciekawe, na całość składa się nie tylko liniowe wykonywanie misji fabularnych, ale także przemierzanie tytułowej “dziczy”, podczas którego poszukujesz kolejnych celów na terenach opanowanych przez kartel, mając do dyspozycji tylko skrawki informacji dostarczone przez wywiad. Każdy cel jest pojedynczą nicią wchodzącą w skład pajęczej sieci utkanej przez kartel, a rozpracowanie wszystkich pomniejszych bossów doprowadzi cię małymi kroczkami do grubej ryby.

Jest to bez wątpienia ciekawy sposób budowania rozgrywki, który daje graczowi dużą swobodę i możliwość wyboru swojej własnej drogi do ukończenia gry. Sporym minusem jest jednak to, że prawie każdy obszar mapy czy każdą grupę pomniejszych bossów da się rozpracować w ten sam sposób. Unikatowy system zbierania informacji wywiadowczych szybko staje się nudny i sprowadza się do przedzierania się przez rzesze pomniejszych watażków, aby po ich trupach dotrzeć do stojącego nad nimi bossa. Poza tym, chcąc rozwijać swoją postać musisz skupić się również na pozyskiwaniu zasobów, co zmusza do ciągłego przebijania się przez zadania poboczne.

Dostęp do ogromnego terenu, usianego przepięknymi krajobrazami, ratuję tytuł tylko częściowo. Sposób prowadzenia walki niestety szału nie robi i to pomimo ogromnego wyboru broni i możliwości ich modyfikacji z wykorzystaniem sukcesywnie zdobywanych elementów. Prawda jest taka, że po zdobyciu konkretnego karabinu snajperskiego nie ma najmniejszej potrzeby używania innego uzbrojenia. Dodaj do tego jeszcze system “nieklejących” okładek, który nigdy nie działa tak jakbyśmy tego chcieli, a otrzymasz pewien obraz ogromu wad, jakich niestety nie udało się uniknąć przy tworzeniu Wildlands.

Całość wrażenia ratuje po części dający sporą frajdę arcadowy system prowadzenia pojazdów, który sprawia szczególną radość w przypadku kooperacji ze znajomymi. Niezależnie od tego czy preferujesz wykonywać zadania po cichu, czy też jesteś zwolennikiem totalnej rozwałki, to jak będzie wyglądać rozgrywka zależy tylko od tego ile ty i twoi znajomi jesteście w stanie z niej wycisnąć.



Gdyby tylko całość zaprezentowanej mechaniki nie została tak bardzo rozciągnięta na zbyt dużej przestrzeni dostarczonej przez grę, Wildlands byłby bez wątpienia tytułem znacznie lepszym. Każdy pozytywny element rozgrywki jest bowiem natychmiast psuty przez powtarzalność, a kilka dobrych pomysłów na gameplay nie jest w stanie uratować projektu jako całości.

★★★☆☆

Robin Parker


Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands at CeX



Get your daily CeX at


Digg Technorati Delicious StumbleUpon Reddit BlinkList Furl Mixx Facebook Google Bookmark Yahoo
ma.gnolia squidoo newsvine live netscape tailrank mister-wong blogmarks slashdot spurl