Sunday, 22 December 2019

Van Gogh. U bram wieczności ★★★★☆


Kiedy ogłoszono nominacje do Oscara 2019 było kilka niespodzianek. Bohemian Rhapsody zdobyło kilka nominacji - i rzeczywiście wygrało - w niewytłumaczalny sposób, podczas gdy inni faworyci, tacy jak The Favorite, Vice i Green Book dosadnie zaznaczyli swoją obecność we wszystkich kluczowych kategoriach. Jednak jeden film wślizgnął się w te nominacje bez echa. U bram wieczności odebrało nominację do nagrody dla najlepszego aktora za Willema Dafoe..? Szczerze mówiąc, słyszeliście o tym filmie przed Oscarami? Właściwie podejrzewam, że niektórzy z Was nie słyszeli o nim nawet do teraz.

Film opowiada o ostatnich dniach Vincenta van Gogha w okresie wygnania, na które sam się skazał, w Arles i Auvers-Sur-Oise we Francji. Podczas pobytu rozwija swój unikalny styl, zmagając się z religią, śmiertelnością, relacjami i wiecznością. Wszystko brzmi raczej ciężko - i szczerze mówiąc, tak jest. To niezwykle artystyczny film, pasujący do tematu. Złożone tematy są rozwiązywane w bardzo mocny i przejmujący sposób, a publiczność ma swoje pole do interpretacji. Wszystko to wymaga doskonałego wykonania u podstawy i na szczęście Willem Dafoe jest doskonałym człowiekiem do tej pracy - nic więc dziwnego, że w temat weszły Oscary.


Reżyser Julian Schnabel powiedział: „To film o malarstwie i malarzu oraz ich związku z nieskończonością. To słowa malarza. Film to istotne według mnie momenty w jego życiu; to nie jest oficjalna historia - to moja wersja. Mam nadzieję, że zbliży Was do niego.”. To trudne podejście do biografii, ale tutaj jest to zrozumiałe - i dość odświeżająco odważne. Kluczowym elementem licencji artystycznej podjętej przez film jest przedstawienie ostatecznych chwil van Gogha na przemian z tradycyjną relacją. Podczas gdy większość zgadza się, że van Gogh zmarł w wyniku samobójstwa, film - oparty na biografii The Life Stevena Naifeha i Gregory'ego White Smitha - zakłada, że ​​jest to mało prawdopodobne, by van Gogh sam się zabił (zauważając optymistyczne odczucia swojej ostatniej pracy i jego przekonanie, że samobójstwo było grzeszne i niemoralne). Nie spoiluję tu podejścia filmu do śmierci van Gogha, ale jednak powiem, że zmienia myślenie o malarzu.

Zdjęcia do filmu Benoîta Delhomme są naprawdę oszałamiające, zapraszając nas w podróż do żywego dzieła van Gogha. Chociaż nie jest to ten sam efekt jak całkowicie fenomenalny film animowany Loving Vincent - bo to podejście o wiele bardziej subtelne - to jest równie piękne. Praca Madsa Mikkelsena i Oscara Isaaca jest również godna pochwały, a ten ostatni szczególnie błyszczy jako postimpresjonistyczny artysta Paul Gauguin.

Van Gogh. U bram wieczności jest odważnym podejściem do tworzenia filmów biograficznych, to próba przedstawienia alternatywnej teorii jako opartej na faktach i budowanie wokół niej filmu - zmieniając nasz sposób postrzegania wielkiego artysty. To film, który inspiruje do dalszych badań na ten temat i może zaskarbić nowe uznanie dla jego pracy. Po obejrzeniu pomyślałem, że to fantastyczny film i całkowicie zasługuje na nominację do Oscara - niestety, prawdopodobnie mógł zarobić trochę więcej.

★★★★☆
Sam Love



Get your daily CeX at

Instagram Twitter YouTube Facebook
And now Snapchat!

Digg Technorati Delicious StumbleUpon Reddit BlinkList Furl Mixx Facebook Google Bookmark Yahoo
ma.gnolia squidoo newsvine live netscape tailrank mister-wong blogmarks slashdot spurl

No comments:

Post a comment